POPhumanistyka | in the back row to the late night double feature picture show

Co by było, gdyby Wajda czytał Lovecrafta?

Zapewne Krystyna i Maciek nie znaleźliby w kościele na epitafium Norwida, ale Nie jest umarłym ten, który spoczywa wiekami, nawet śmierć może umrzeć wraz z dziwnymi eonami.

A Wajda mógłby go przeczytać, bowiem twórczość Lovecrafta nie była w PRL-u, nawet tym wczesnym nieznana. Tłumaczenia niektórych jego opowiadań pojawiały się w odcinkach w „Przekroju” począwszy od przełomu lat 50. i 60., o czym pewnie właściciele praw autorskich w USA nie mieli pojęcia. Swoją drogą to smutne, że pismo, które stało na tak wysokim poziomie w PRL-u, dziś spadło do poziomu magazynu żeny generowanej przez Zuzę Ziomecką.
you-were-the-chosen-one

Tak czy inaczej, jak podaje Marek Wydmuch, który w swojej Grze ze strachem analizuje Lovecrafta (a dodać tu należy, że Grę ze strachem wydano w 1975 roku), do połowy lat 70. znano w Polsce następujące opowiadania twórcy Mitów Cthulhu:

  • Koszmar z Innsmouth, przeł. A. Wermer, „Przekrój” 1959–1960, 766–771.
  • Kolor, który spadł z nieba, przeł. H. Olekinaz, „Przekrój” 1961, nr nr 849–851.
  • Zimno, przeł. TOP, „Przekrój” 1961, nr 855.
  • Okropność w Dunwich, przeł. F. Welczar, „Przekrój” 1967, nr 1145–1148.
  • Potwór na progu, przeł. F. Welczar, „Przekrój” 1968, nr 1219–1220.
  • W otchłani, przeł. A. Mostowicz, „Ty i Ja”, 1973, nr 7.

Zwraca przede wszystkim uwagę fakt, że poszczególne tłumaczenia te nie były później przedrukowywane – pierwszy tom Lovecrafta w Polsce to Zew Cthulhu z roku 1983 w tłumaczeniu Ryszardy Grzybowskiej. Stąd też tytuły nieco odbiegają od tych, do których się przyzwyczailiśmy – Kolor, który spadł z nieba ma tu zdecydowanie najwięcej uroku. Cthulhu z rzędem zaś temu, kto odgadnie, że W otchłani to opowiadanie oryginalnie zatytułowane Dagon.

Wajda mógłby więc znać te opowiadania i mogłyby go zainspirować. Wzorem Tadeusza Lubelskiego możemy więc napisać historię jeszcze bardziej niebyłą kina PRL i wyobrazić sobie, jak wyglądałby lovecraftowski horror w wykonaniu Andrzeja Wajdy:

Dziwny donos (1960 r., reż. A. Wajda) – W 1953 r. młody absolwent medycyny i entuzjastyczny ZMP-owiec Andrzej (Zbigniew Cybulski) zostaje oddelegowany do pracy w prowincjonalnym, górniczym miasteczku na Ziemiach Odzyskanych, gdzie ma zająć miejsce poprzedniego lekarza, który zaginął w dziwnych okolicznościach. Miejscowa społeczność, z pozoru żyjąca w zgodzie w socjalistycznej idylli, wydaje się zastraszona i trawiona jakimiś niesprecyzowanym lękiem. Wkrótce po przybyciu na miejsce główny bohater otrzymuje dziwny donos – przysłany mu list zawiera dwa słowa: „On patrzy”. Podobne słowa znajduje w zapiskach swojego poprzednika. To sprawia, że wraz z Markiem (Bogumił Kobiela), byłym PPS-owcem, i Marią (Irena Laskowska), dawną łączniczką AK, postanawia przeprowadzić prywatne śledztwo, aby wyjaśnić okoliczności zniknięcia poprzedniego lekarza. W ten sposób wpada na trop dziwnych prac, jakie naziści prowadzili w miejscowej kopalni (przed wojną noszącej imię Goebellsa, po wojnie zaś – Józefa Stalina) w trakcie wojny. Dalsze dochodzenie ujawnia, że niemieccy górnicy w trakcie swych prac odkryli niewysłowioną grozę, potężnego demona czczonego na tym terenie jeszcze przez dawnych Słowian i nazywanego przez nich Bhror’guh.

Okazuje się, że wszyscy mieszkańcy miasteczka należą do tajemniczego kultu, który czci to bóstwo i składa mu krwawe ofiary, a na czele sekty stoi złowieszczy kierownik kopalni (Andrzej Łapicki). Andrzej, Marek i Maria będę musieli stawić czoła potworowi, aby sami nie stać się jego ofiarami i wyzwolić spod jego mocy mieszkańców miasteczka.

Pierwsza i ostatnia próba zmierzenia się Andrzeja Wajdy z gatunkiem filmowego horroru. Reżyser przy pomocy tej estetyki próbował oddać grozę i atmosferę stalinizmu. Zatrzymany przez cenzurę film stał się potem swoistą legendą branży filmowej, a jego ustne streszczenie miało rzekomo zainspirować Jerzego Skolimowskiego przy tworzeniu słynnej sceny z czterookim Stalinem w Ręce do góry.

 

Write a Comment

XHTML: You can use these tags: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Przeczytaj poprzedni wpis:
Stare baśnie na nowo opowiedziane

Baśń jest utworem niezwykle specyficznym, przypisuje się jej wiele funkcji i cech dystynktywnych, tworząc w ten sposób jeszcze więcej definicji,...

Zamknij
 

Essentials