POPhumanistyka | in the back row to the late night double feature picture show

Co polscy krytycy i badacze mają do powiedzenia o Jacku Dukaju?

Xavras Wyżryn żyje!

Krótka odpowiedź na postawione w tytule pytanie brzmi: głupoty. Dłuższa domaga się przejrzenia kilku mniej bądź bardziej kompetentnych artykułów, które jednak się opłaci, zapewni nam bowiem masę złośliwego chichotu za względnie niewielką cenę. Niewielka liczba tych tekstów pokazuje, że wciąż do Dukaja podchodzi się z ostrożnością, a ich poziom – że nadal wielu autorom nadal brakuje kompetencji dla opisu tej twórczości.

 

Dwa błędy w jednym tytule

Nie chodzi już o nawet takie błędy, jakie możemy przeczytać w tekście Magdaleny Mrowiec w „Postscriptum Polonistycznym” (2009, nr 2), naukowym czasopiśmie wydawanym na Uniwersytecie Śląskim. Otóż autorka parę całkiem obszernych akapitów poświęca nieistniejącej powieści Jacka Dukaja pt. Xavras z Wyżryn i inne fikcje narodowe. Ktoś naiwny mógłby pomyśleć, że chodzi o Xavrasa Wyżryna, ale fakt, że doktorantka filologii robi w tytule omawianego tekstu dwa błędy, a ani recenzentki (dwie), ani redaktorzy (również dwoje) puszczają to do druku, jest tak niewiarygodne, że pewnie lepiej założyć, iż w ręce Mrowiec wpadł raczej jakiś biały kruk, książka Dukaja, której nikt poza nią nigdy nie widział. Zwłaszcza że przypis na pierwszej stronie artykułu informuje, iż mamy do czynienia z poprawionym i rozszerzonym tekstem. (Co sprawia, że chciałbym zajrzeć do pierwodruku).

Cała reszta artykułu jest zaś analizą Lodu (tu na szczęście już tytuł zapisany bezbłędnie), która jest tyleż pozbawiona błędów, co konkretów. Kto ma cierpliwość, niechaj czyta.

 

Jak z Dukaja Ziemkiewicza zrobiono

Interpretatorzy Dukaja potrafią jednak Dukaj memetycznyzaskoczyć nie tylko złym przepisaniem tytułu, lecz także samą interpretacją. Otóż w kilku miejscach można znaleźć informację, jakoby Dukaj i jego powieści były z gruntu konserwatywne i zapożyczały się już to u Zygmunta Krasińskiego, już to u Zbigniewa Herberta. Tezę taką wysunął po raz pierwszy Paweł Dunin-Wąsowicz w niewielkiej książce Oko smoka nt. literatury pokolenia „bruLionu” w III RP. Potem zaś odbijała się ona jeszcze w kilku tekstach, trafiając m.in. do szkicu Lord Dukaj, czyli fantasta wobec mainstreamu Krzysztofa Uniłowskiego („Fa-art” 2007, nr 4).

Z tezą Dunina-Wąsowicza ciężko polemizować o tyle, że zostaje ona arbitralnie podana i nie jest uzasadniana. Zaraz po niej autor zabrał się za streszczanie Xavrasa Wyżryna, którego to fabuła ma rzekomo uprawomocnić tego rodzaju interpretację ówczesnej twórczości Dukaja:

Rozwój cywilizacji konsumpcyjnej i socjotechniki widzą [autorzy fantastyki lat 90.] jako zagrożenie zarówno dla jednostek, jak i całych społeczeństw. Przedkładają suwerenność ponad integrację międzynarodową, którą demaskują jako podporządkowywanie sobie słabszych przez silniejszych. Niepodległość jest też wartością wyższą od demokracji – w walce o nią i jej obronie wbrew woli większości dopuszczalny jest terroryzm, wypowiadanie przysięgi wojskowej, rozwiązywanie parlamentu i rządy autorytarne.

Cytat ten ma odnosić się do większości polskich fantastów w III RP („konserwatywnych romantyków” jak ich się tu nazywa), włączając w to Dukaja (ale i Ziemkiewicza, Lewandowskiego etc.). Oczywiście, można w ten sposób zinterpretować Xavrasa Wyżryna, ale będzie to interpretacja płaska, pobieżna i redukcjonistyczna, bo zakładająca, że wszystko to, co mówi tytułowy bohater, to poglądy samego Dukaja.

Tak dosłowne odczytanie opowiadania jest jednak toporne niczym wypracowanie maturzysty o dowolnej rodzimej lekturze z kanonu (które, jak powszechnie wiadomo, są o cierpieniu narodu pod zaborami/okupacją/komuną), bowiem nie wykonano przy jego formułowaniu minimum wysiłku intelektualnego. Przecież ucharakteryzowanie terrorysty w szatki polskiego bohatera romantycznego, które widzimy w Xavrasie Wyżrynie,  jest jawnie prowokacyjne, ma na celu postawienie pytania o to, czy akceptując idee i wartości naszego tradycyjnego, romantycznego patriotyzmu, nie musimy również zaakceptować współczesnego terroryzmu. Dukaj nie daje odpowiedzi na to pytanie, wręcz przeciwnie, zostawia z nim czytelnika samego, żądając od niego tylko konsekwencji w udzielaniu odpowiedzi. (W tym sensie na podstawie samych tekstów nie da się wnioskować o poglądach politycznych Dukaja, bo te teksty służą czemuś innemu niż nachalnej propagandzie).

W pewnym momencie Dunin-Wąsowicz po części dotyka tego problemu, aby zaraz wątek ten porzucić. Stwierdza bowiem: „Najczęściej [...] jest to [bohater ówczesnej polskiej fantastyki] bohater romantyczny, stający przed tragicznymi wyborami”. Wyżryn nie staje przed żadnym wyborem, on jest pewny swego celu, to czytelnik ma do podjęcia decyzję, czy poprzeć mordercę i terrorystę tylko dlatego, że ma biało-czerwoną przepaskę na ramieniu. Jeżeli naród jest najważniejszy, to musisz się zgodzić na każde okropieństwo wyrządzone w jego imieniu – tak należałoby zapewne opisać pokrótce sens Xavrasa Wyżryna. Dunin-Wąsowicz usunął z tego zdania tryb warunkowy.

 

Teza jest okrągła, a nurty są dwa

Skąd Duninowi-Wąsowiczowi wzięła się zatem taka interpretacja? Rzecz jest całkiem prosta: z potrzeby sformułowania okrągłej i eleganckiej tezy. Całe Oko smoka opiera się na wyrazistej dychotomii: z jednej strony są liberalni, niezainteresowani sprawami polityki pisarze realistyczni, z drugiej zaś owi „konserwatywni romantycy”, czyli fantaści. Rzeczywiście tacy twórcy jak Ziemkiewicz już wtedy niezbyt zgrabnie i dość prostacko walili swoimi powieściami jako młotami na czarownice. Dukaj, ze swoim zniuansowanym i problematycznym podejściem do tematu oraz świadomością, że literatura nie może być jednoznaczna, odstaje od tego tła. Dlatego aby nie zaburzał symetrii wywodu, dopchnięto Xavrasa Wyżryna kolanem. A że akurat tę resztę stanowił Ziemkiewicz (jakoby „bez wątpienia najważniejszy pisarz” tej grup), to dopchnięcie jest wyjątkowo karkołomne.

W swojej książce Dunin-Wąsowicz w pewnym momencie narzeka, że autorom zajmującym się fantastyką niewiele miejsca poświęca się w refleksji nad współczesną literaturą. Po 10 latach narzekać można dalej, zwłaszcza że z kompetentnymi wypowiedziami nawet o tych najlepszych przedstawicielach nadal jest krucho.

Write a Comment

XHTML: You can use these tags: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Przeczytaj poprzedni wpis:
„Cthulhu na prezydenta” – konferencja naukowa

Ukazał się właśnie pełen plan konferencji organizowanej na wrocławskiej filologii polskiej pt. "Cthulhu na prezydenta. Między władzą a popkulturą", w której...

Zamknij
 

Essentials